czwartek, 22 października 2015

Na jesienną chandrę: CZEKOLADA

Najlepszy „poprawiacz humoru” jaki zna ludzkość (myślę, że to nie tylko moje subiektywne zdanie). Uwielbiam czekoladę pod każdą postacią. Moja przyjaciółka w trakcie studiów pracowała w pijalni czekolady... Chyba nie muszę wam mówić, że nasza przyjaźń kwitła w tym okresie, bo byłam tam gościem co najmniej raz w tygodniu! :p



Każdy zapewne wie, że najzdrowsza jest czekolada gorzka:

  • pobudza mózg do pracy i pomaga myśleć
  • jest „bombą energetyczną”, bo zawiera najlepiej przyswajalne źródło magnezu, potasu i żelaza
  • ziarna kakaowe mają mnóstwo flawonoidów, które chronią nas przed złym cholesterolem
  • obniża ciśnienie krwi, dzięki czemu chroni nasze serca
  • pobudza pracę nerek i znakomicie je oczyszcza (na problemy z pęcherzem: czekolada gorzka z żurawiną)
  • łagodzi kaszel: to podobno najnowsze odkrycie naukowców – od dzisiaj jest czekolada jest moim ulubionym lekarstwem na przeziębienie

Ale czy każdy z was wie, że najlepsza jest czekolada w płynnej formie?

Genialnie rozgrzewa w chłodne wieczory. W dodatku duży kubek gorzkiej czekolady ma tylko 150 kalorii, podczas gdy 100g tabliczka ok. 560! Czekolada w takiej formie jest łatwiejsza do strawienia. Zwykle pije się ją z dodatkiem mleka, więc dostarczamy do organizmu także wapń, który jest jeszcze lepiej przyswajalny dzięki magnezowi zawartemu w czekoladzie. Wniosek? Napój idealny!

A napić się go możecie nie wychodząc z domu, wystarczy, że klikniecie tutaj 



i przyrządzicie go samodzielnie. Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj na moim blogu, jeśli chcesz podzielić się ze mną jakąś opinią, zadać pytanie albo zasugerować jakiś kolejny temat, napisz to w komentarzu.