środa, 29 lipca 2015

2 tygodnie do wyjazdu i zapowiedź wpisu o przedłużaniu rzęs

Zostało nieco ponad 2 tygodnie do naszych wymarzonych i wyczekanych wakacji!!! Chyba nie muszę wam mówić jak bardzo się cieszę! Już odliczam dni do 13 sierpnia i mam nadzieję na przygodę życia.

Przygotowania idą pełną parą. Martwi mnie tylko jedna rzecz - nie mam jeszcze kostiumu kąpielowego! Help! Musze jak najszybciej go kupić.

Przy okazji zaglądajcie za tydzień na bloga. Zamierzam przygotować wpis na temat przedłużania i zagęszczania rzęs - temat bardzo modny ostatnimi czasy. Mam trochę wiedzy w tym temacie i chętnie się z wami podzielę. Zapraszam serdecznie!



PS. Pewnie będzie to ostatni post jaki uda mi się napisać przed wyjazdem między pracą, a pakowaniem walizki, ale będzie ciekawie - obiecuję! :)

wtorek, 21 lipca 2015

TOP 5: ulubione kosmetyki na wakacje

Lato to taka pora roku kiedy naprawdę cieszę się, że żyję. Mało mnie obchodzą problemy kiedy świeci słonce i mogę założyć ulubioną sukienkę. Mnie do szczęścia naprawdę niewiele potrzeba. No może przydałby się jeszcze sorbet malinowy Grycana. Ale tak na co dzień nie jestem wymagająca.

Trochę więcej wymagam jednak od moich kosmetyków, których używam latem. Nie jest tego zbyt wiele... Uważam za zbędne nakładanie podkładu, który zaraz się stopi, jak masło na rozgrzanej patelni (w końcu mamy 35 stopni w cieniu!!!). Mocny makijaż też odpada, w takim słońcu wyglądałoby to po prostu okropnie - oczywiście wieczorne wyjścia to zupełnie inna kategoria.

Przestawiam wam moje top 5 kosmetyków na lipiec:

1. Krem BB z filtrem SPF 30

Jest bardzo lekki - prawie nie czuć, że się go nałożyło. Łatwo się rozprowadza, ma przyjemny zapach i dopasowuje się odcienia skóry. A przede wszystkim chroni moją cerę przed promieniami UV. Ma wszystko czego mi potrzeba.

2. Czarna maskara


Tak jak wspominałam, latem używam jedynie maskary. Teraz od kilku tygodni korzystam z maskary firmy BELLE i muszę przyznać, że jak na produkt z niższej półki cenowej jest bardzo dobra. Ma to co lubię najbardziej, czyli sylikonową szczoteczkę, która dobrze rozdziela rzęsy.

3. Woda termalna




 Bez niej nie ruszam się z domu. Cudownie odświeża twarz. Spryskuję nią też włosy i kark, dzięki czemu szybciej się schładzam. Towarzyszy mi już od kilku sezonów i z pewnością nasza przygoda się szybko nie skończy.

4. Balsam do ciała pod prysznic

Ktoś kto wymyślił balsam do ciała pod prysznic powinien dostać jakąś nagrodę. Dla mnie taki balsam jest latem nie do zastąpienia. Używam balsamu nawilżającego firmy NIVEA z tego względu, że był on pierwszy, która pojawił się na polskim rynku i po prostu się do niego przyzwyczaiłam. Oczywiście uwielbiam różnego rodzaj balsamy i masła do ciała w kremie, ale przy takich temperaturach i konieczność brania pryszniców po 2-3 razy dziennie, to rozwiązanie zaoszczędza mnóstwo czasu.

5. Rajstopy w spray'u

Kolejny "wynalazek" dla leniwych, który od razu przypadł mi do gustu. Zazwyczaj nie noszę rajstop, bo bardzo mnie drażnią i jest mi po prostu niewygodnie. Najczęściej wybieram pończochy. Ale obecne upały przekonały mnie, że pończochy również nie są dobrym pomysłem... Dlatego wypróbowałam rajstopy w spray'u i mogę wam je z czystym sumieniem polecić. Zwłaszcza, że są dostępne w różnych odcieniach kolorystycznych. Dzięki nim nogi nie są blade i wyglądają naprawdę apetycznie, jak to powiedział mój narzeczony. ;)















czwartek, 16 lipca 2015

RoweLOVE i zapowiedź na lipiec

Już dziś zapraszam was na kolejnego posta. Tym razem będzie
o kosmetykach. Powiem wam czego używam latem. Będzie kolorowo, lekko i przyjemnie.

Teraz biegnę na rower z moim narzeczonym. Dobrze, że tak samo jak ja lubi ten rodzaj aktywności - to świetny sposób na rozładowanie emocji po pracy i wspólne spędzanie czasu.

Lubicie jeździć na rowerze?


wtorek, 7 lipca 2015

W czasie upałów dzieci...i dorośli piją wodę

Kiedy jest taka cudowna pogoda za oknem trudno mi wysiedzieć w pracy... Fakt, lubię swoją pracę i cieszę się, że ją wykonuję, ale jednak... Jest tyle rzeczy, które można robić kiedy jest tak ciepło!

Ważne żeby pamiętać o odpowiednim nawodnieniu organizmu. Przy wysokich temperaturach należy pić minimum 2 litry wody dziennie! A jeśli trenujemy, uprawimy jakiś sport to powinniśmy pic dużo więcej. Ja zawsze staram się mieć przy sobie butelkę wody - taką małą, 0,5 litrową, która mieści mi się do torebki. W takim okresie, jaki mamy teraz, jest na prawdę nie do zastąpienia.



Dlaczego warto zwiększyć ilość pitej przez nas wody i to nie tylko w upały? Mam dla was kilka dobrych powodów:

1. Podnosi poziom energii i niweluje uczucie zmęczenia. Cały nasz organizm, w tym również mózg w większej części składają się z wody. Pijąc wodę usprawniasz pracę mózgu, jesteś w stanie lepiej myśleć i bardziej się skupić. Dodatkowo wzrasta poziom energii w organizmie i masz lepsze samopoczucie.


2. Pomaga zrzucić wagę. Hamuje apetyt, usuwa toksyny i tłuszcz z organizmu. Działa jak taki wewnętrzny prysznic. W dodatku usprawnia metabolizm i ma ZERO kalorii!

3. Oczyszcza organizm z toksyn. Kiedy pijesz dużo wody, częściej chodzisz do łazienki. Twój organizm jest lepiej filtrowany, nerki są dużo bardziej wydajne dzięki czemu minimalizujesz ryzyko wystąpienia zapaleń pęcherza oraz kamieni w nerkach.

4. Nawilża skórę. Same kremy nawilżające nie wystarczą, głębokie warstwy skóry potrzebują znacznej ilości wody. Jeśli jej dostarczysz twoja skóra będzie gładka i sprężysta, a dzięki temu dłużej zachowa swoją młodość.

5. Wprowadza Cię w dobry nastrój.  Kiedy twoje ciało funkcjonuje jak dobrze naoliwiona maszyna, lepiej się czujesz, a przez to jesteś SZCZĘŚLIWSZY!

10. Oszczędzasz pieniądze. Wodę w niektórych miejscach możesz pić z kranu, więc nie musisz płacić za nią nawet złotówki. A nawet jeśli kupujesz wodę w butelkach to w dalszym ciągu jest ona najtańszym, najzdrowszym, pozbawionym cukru napojem. 

Więc nie narzekaj na słońce i upał tylko: