piątek, 28 lutego 2014

Makijaż jak druga, lepsza skóra

Przez weekend napiszę do Was kilka słów usprawiedliwienia dla nas wszystkich.
Makijaż? Nie jest wyrazem naszej próżności. Jest pokazaniem siebie.
Tak o tym myślicie :)
Zapraszam w poniedziałek!

z portalu Pinterest

poniedziałek, 24 lutego 2014

Wiosna, wiosna...

Wiosna, ach to Ty? Ostatnio to pytanie pojawia mi się w głowie za każdym razem, gdy rano patrzę na termometr za oknem. Słupek rtęci pokazujący temperaturę 4 stopnie Celsjusza jasno daje mi do zrozumienia, że na prawdziwą wiosnę jeszcze poczekam:) Niemniej w mojej szafie, niczym przebiśniegi, zaczynają pojawiać się wiosenne ubrania- cienkie kurtki, spódnice, bluzeczki z krótkim rękawem. Powoli znikają z pola widzenia grube swetry i rajstopy 40den (chociaż te jeszcze na trochę zostawię), podkoszulki, czapki i ciepłe szaliki. Być może za oknem wiosna wciąż jeszcze walczy z zimą o panowanie nad światem, ale w mojej duszy już dawno ćwierkają ptaszki, świeci słońce i kwitną kwiaty:)
Zbliżająca się wiosna jak zwykle wyzwoliła we mnie chęć zmian. A jeśli kobieta chce coś w sobie zmienić zwykle zaczyna od włosów. W moim przypadku zmieniłam kolor, z ciemnego blondu na blond 'skandynawski'. 
Do tego cięcie w stylu Karlie Kloss i jestem gotowa na przywitanie wiosny:)

Też masz ochotę na nieco mniej radykalną zmianę wyglądu? Wciąż modne jest ombre, czyli rozjaśnianie końcówek,
ale już ma konkurencję w postaci farbowania typu splashlight.
Włosy rozjaśnione są mniej więcej w połowie swojej długości. Wyglądają jakby w tym miejscu padało na nie światło scenicznego reflektora. Ombre moim zdaniem wyglądało najlepiej na włosach kręconych lub falowanych, za to splashlight świetnie sprawdza się na długich, prostych i lśniących kosmykach. 
Chcesz fryzurą przegonić wiosenną chandrę? (Tak, na wiosnę też można złapać doła...) Pobaw się włosami.
Kolorowe pasemka wyczarujesz za pomocą kredy do włosów. Nałożenie jej na kosmyki jest bardzo proste. Wystarczy lekko zwilżyć włosy, natrzeć je kredą w wybranym kolorze i pozostawić do wyschnięcia. W ten sposób szybko i bez konieczności odwiedzania fryzjera zafundujesz sobie look, który przyciągnie spojrzenia. Kreda zmywa się już przy pierwszym myciu, więc jednego dnia możesz mieć niebieskie pasemka, drugiego różową czuprynę, innym razem niebieski kosmyk za uchem. Możliwości jest mnóstwo. W odróżnieniu do pianek koloryzujących kredę mogą używać zarówno blondynki, jak i brunetki.





Kolorowe włosy są zupełnie nie w Twoim stylu? Jeśli chcesz tylko odświeżyć naturalny kolor wybierz farbę o ton jaśniejszą lub ciemniejszą. Jeśli jednak masz zamiar radykalnie zmienić barwę włosów- z ciemnych na blond- nie polecam robienia tego samodzielnie. Chociaż w drogeriach jest duży wybór rozjaśniaczy radzę udać się do salonu fryzjerskiego. W trosce o kondycję farbowanych włosów zadbaj o ich odpowiednią pielęgnację. Szampony i odżywki do włosów farbowanych pomagają zatrzymać pigment i nadać im zdrowy blask. Z nową fryzurą przyjemniej czekać na nadejście wiosny:)

piątek, 21 lutego 2014

Zapraszam Was na poniedziałek!

W poniedziałek zrobi się wiosennie i kolorowo.
Przynajmniej na moim blogu ;)
Ponieważ post jest już gotowy, pokażę Wam, o czym m.in. będzie...
Zapraszam!

poniedziałek, 10 lutego 2014

Podkład czy krem BB?

Jestem posiadaczką suchej skóry i muszę się sporo nagimnastykować, żeby nadać cerze pożądaną gładkość i miękkość. Niestety przez to mam problem z dobraniem odpowiedniego podkładu. Większość z nich jest zbyt ciężka i wysusza cerę. Światełko nadziei, że i ja mogę mieć nieskazitelną cerę i ukryć jej niedoskonałości przyniosło pojawienie się na sklepowych półkach kremów BB. Od tego momentu ów kosmetyk stał się stałym elementem w mojej kosmetyczce.

Czym są kremy BB wie już chyba każda kobieta, ale przypomnę w kilku zdaniach. Z angielskiego skrót BB oznacza Beauty Balm, czyli balsam upiększający, którego zadaniem jest nawilżenie i ujednolicenie kolorytu skóry, a także ochrona przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA/UVB. Nie kryje tak dobrze jak podkład, ale dzieki temu po jego nałożeniu uzyskujemy bardzo naturalny look. Świetnie nadaje się do codziennej pielęgnacji. Makijaż wykonany kremem BB można (choc nie trzeba) wykończyć ulubionym pudrem w kamieniu. 


Ze względu na swoją suchą skórę długo byłam zmuszona do tego, żeby używać wyłącznie właśnie kremów BB, bo każdy podkład (naprawdę każdy, ze wszystkich sprawdzonych przeze mnie) wysuszał ją jeszcze bardziej. Na szczęście po jakimś czasie jak zaczęłam pielęgnować twarz nawilżająco-regenerującym kremem Lagrend stan nawilżenia mojej cery zaczął się poprawiać. Do tego stopnia, że zdecydowałam się kupić podkład korygujący cerę Bourjois 123 Perfect Foundation. 
Muszę przyznać, że byłam bardzo pozytywnie zaskoczona jak ładnie stapia się ten podkład z moją skórą. W rezultacie mam ujednoliconą cerę bez efektu maski i kolejny kosmetyk w kolekcji;)
Teraz wreszcie mogę mieć jakieś porównanie, ale werdykt nie jest prosty.
Jeśli miałabym wybrać między podkładem a kremem BB miałabym duży problem. Każdy z produktów ma swoje wady i zalety. Spotkałam się z opiniami, że krem BB zbyt słabo tuszuje niedoskonałości. Osoby z cerą trądzikową lub dojrzałą potrzebują kosmetyków, które zapewnią odpowiednie krycie. Z drugiej strony kremy BB pozwalają skórze odpocząć i świetnie sprawdzą się w przypadku dziewczyn, które chcą po prostu zredukować zaczerwienienia i przywrócić cerze promienny wygląd.

Werdykt? W plebiscycie na najlepszy produkt do makijażu podkład i krem BB zajmują u mnie ex aequo pierwsze miejsce. Szczególnie latem warto mieć pod ręką lekki krem BB, natomiast dobry podkład pomoże ukryć oznaki niedospanej nocy i zatuszować wszelkie niedoskonałości. Na pewno też będę stosować podkład na "większe wyjścia" takie jak np do teatru.

P.S. Drogie Panie, jeśli macie problem z cerą (w gruncie rzeczy, kto nie ma) i jest to np kwestia trądziku lub wyprysków, zróbcie eksperyment: przez jakiś czas, np w czasie urlopu, używajcie tylko kremu BB, nawet jeśli nie tuszuje wszystkich waszych niedoskonałości. Skóra może być Wam na tyle wdzięczna, że po jakimś czasie okaże się, że krem BB jednak spokojnie wystarcza. (Dla Was polecam BB Garniera do cery mieszanej, w tych wąskich tubkach.)
A to już tylko jeden krok do tego, żeby zupełnie nie musieć korzystać z "zakrywaczy skóry"... :)

piątek, 7 lutego 2014

Zaproszenie

Zapraszam Was na premierę nowego postu ;)

Odbędzie się ona w poniedziałek.
Jeśli chcecie poczytać o kremach BB, wpadnijcie do mnie.
Możecie też zostawiać komentarze, bo jestem bardzo ciekawa, co o tym myślicie i czy podoba Wam się to, co robię.